Realizacje JDGkit
JDGkit — aplikacja i strona internetowa
Aplikacja na iPhone'a i Maca dla jednoosobowych firm: faktury z KSeF same w telefonie, VAT, opłaty i dokumenty. Produkt, marka, aplikacje i strona jdgkit.pl
Zobacz stronęJednoosobowa firma nie musi być działem księgowości
JDGkit to nasz własny produkt: aplikacja na iPhone'a dla jednoosobowych działalności. Faktury firmowe trafiają dziś do KSeF, a właściciel JDG dostaje kolejny urzędowy system, do którego trzeba się logować, żeby sprawdzić, kto przysłał fakturę i ile trzeba zapłacić.
Postawiliśmy sprawę odwrotnie. To aplikacja ma pilnować faktur, płatności, stałych opłat i VAT-u, a człowiek ma tylko spojrzeć na telefon. Hasło całego projektu: mniej papierologii, więcej czasu na pracę.
Zrobiliśmy wszystko od zera: koncepcję produktu, markę, aplikację na iPhone'a, aplikację na Maca, integrację z KSeF, stronę jdgkit.pl i materiały do App Store. JDGkit jest w App Store, a JDGkit Drop w Mac App Store.
Faktura z KSeF przychodzi sama. Paragon skanujesz jednym dotykiem
JDGkit sprawdza KSeF co około 15 minut i wysyła powiadomienie, gdy pojawi się nowy dokument. Faktury kosztowe i sprzedażowe są w jednej skrzynce. Można je przeszukać po nazwie, NIP-ie, numerze albo kwocie, a kolory od razu pokazują, co zapłacone, a co po terminie.
Papierowe paragony nie przechodzą przez KSeF, więc daliśmy im osobną, najkrótszą ścieżkę. Skrót na ekranie blokady, Face ID i od razu aparat. Aplikacja sama odczytuje wystawcę, kwotę i NIP, a użytkownik tylko sprawdza i zapisuje. Ten sam skrót działa z Centrum sterowania, z przycisku czynności i przez Siri.
Opłaty, VAT i przypomnienia, zanim zrobi się nerwowo
Paragony, faktury i umowy układają się po miesiącach. Dla księgowej wystarczy jedna paczka ZIP albo mail z aplikacji.
Domenę, program do faktur, telefon czy podpis do KSeF wpisuje się raz. JDGkit pokazuje, ile to kosztuje w skali roku i co wypada najbliżej. Z faktur sprzedaży na bieżąco liczy podpowiedź, ile odłożyć na VAT, miesięcznie albo kwartalnie. To podpowiedź, nie deklaracja: rozliczenie dalej robi księgowa.
Gdy klient się spóźnia, jednym ruchem idzie uprzejmy mail z fakturą PDF w załączniku. Treść przypomnienia użytkownik ustawia sam, a fakturę oznacza jako zapłaconą przesunięciem palca.
Interfejs, który nie wygląda jak program księgowy
Każdy ekran odpowiada na jedno pytanie: co przyszło, co zapłacić, ile odłożyć. Piszemy prostym polskim, bez żargonu, a tam, gdzie trzeba coś wybrać, aplikacja podpowiada, a użytkownik tylko potwierdza.
Paleta pochodzi prosto z sygnetu: głęboka morska zieleń, świeża mięta i koralowy akcent. Koral pojawia się oszczędnie, tylko tam, gdzie coś wymaga uwagi. Statusy faktur, terminy i kwoty czyta się na pierwszy rzut oka, także na ekranie blokady.
Uczciwy model subskrypcji
Model płatności jest równie prosty. Każdy wariant subskrypcji daje pełny dostęp do wszystkich funkcji, różni się tylko kwotą wsparcia: „na małą kawę”, „na porządną kawę” albo „na kawę i ciasto”.
JDGkit Drop: faktura z maila ląduje na iPhonie
Część faktur wciąż przychodzi mailem jako PDF, a przecież odbiera się je przy komputerze. Dlatego zrobiliśmy drugą aplikację, na Maca. JDGkit Drop czeka w pasku menu: przeciągasz plik, upuszczasz i wracasz do pracy.
Dokument sam trafia do właściwego miesiąca w Dokumentach na iPhonie. JDGkit Drop jest darmowy i dostępny w Mac App Store.
Strona jdgkit.pl: każda funkcja to jedna obietnica
Strona prowadzi tak, jak dobra prezentacja w App Store. Każda sekcja to jedna korzyść, krótki nagłówek i ekran z aplikacji, który ją udowadnia: skrzynka KSeF, skanowanie, dokumenty, opłaty, VAT, płatności i JDGkit Drop. Animacja skanowania odtwarza krok po kroku prawdziwy przebieg w aplikacji, od ekranu blokady po zapisany dokument.
Dalej są trzy kroki na start, przejrzysty cennik z przełącznikiem rocznie albo miesięcznie i krótkie odpowiedzi na najczęstsze pytania. Na końcu użytkownik ma już tylko pobrać aplikację z App Store.
Szybka, czytelna dla Google i ładna w podglądzie linku
Strona jest statyczna i lekka. Mockupy zamieniają się automatycznie w nowoczesne formaty obrazów, a w testach Lighthouse wersja na komputer dostała 100 punktów za wydajność, dostępność i dobre praktyki. Każda podstrona ma własną grafikę do udostępniania w Messengerze, na LinkedInie i w iMessage, dane strukturalne dla Google (aplikacje z cenami, FAQ) i mapę strony.
Mockupy na stronie i w App Store powstały z tych samych scen: srebrny iPhone, dłonie, MacBook i prawdziwe ekrany aplikacji na danych demonstracyjnych. Dzięki temu strona, sklep i reklamy wyglądają jak jedna marka.
Co zrobiliśmy
- koncepcja produktu, model subskrypcji i ścieżka użytkownika
- identyfikacja wizualna: sygnet, logo, ikona aplikacji, paleta
- projekt UX/UI aplikacji na iPhone'a i Maca
- aplikacja iOS z widgetem skanowania, powiadomieniami i odczytem dokumentów na telefonie
- aplikacja macOS JDGkit Drop
- integracja z KSeF
- strona jdgkit.pl z SEO, grafikami OG i dokumentami prawnymi
- zrzuty i teksty do App Store i Mac App Store